Weekend w Pogorzelicy
body>
Zapowiadała się piękna pogoda, w tym roku nie planowaliśmy
zbyt długiego urlopu.
Postanowiliśmy wybrać się przedłużony weekend do Pogorzelicy nad
morzem.
Dojazd nasze naszego miasta
szczyrk zajął nam koło 10 godzin.
Gównie przez korki spowodowane robotami drogowymi
i upalną pogodę.
Dopiero na miejscu, dowiedzieliśmy że szybciej się jedzie nie przez
Polskę tylko autostradą przez
Niemcy. Zajechaliśmy na miejsce koło 23 godziny,
Nasze
noclegi w pogorzelicy położone były w samym centrum miejscowości,
więc trafiliśmy
bez problemu,. Na szczęcie właściciel pensjonatu zaczekał na nas ta że
nie musieliśmy spać w samochodzie.
Ranek rozpoczął się deszczową pogodą, więc zamiast na plaże
wybraliśmy się na wycieczkę.
Pojechaliśmy do Trzęsacza zobaczyć ruiny kościoła, a wracając ponieważ
wyszło słońce
zatrzymaliśmy się w Niechorzu aby wejść na latarnię morską i zobaczyć
roztaczającą się na
Wróciliśmy naszego
pensjonaty w pogorzelicy na
kolację. Wieczorem poszliśmy jeszcze obejrzeć
zachód słońca nad morzem.
W kolejne dni była piękna pogoda, wiec całe dnie spedzaliśmy na plaży.
Mimo że urlop był krótki, to była bardzo udany i
wróciliśmy zadowoleni